sobota, 6 września 2014

Rozdział 3

- Robiłaś kiedyś za pilota?- pyta Toby
- Tak, gdy jeździłam z ojcem- mówię
- Moje wyrazy współczucia- mówi i już się nie odzywa.
- Witaj Piękna, mówi Benny najzajebiszczy pilot we wszechświecie- informuje nas Benny z samolotu który leci nad nami.- Będę uprzedzać o przeszkodach na trasie, luzik?
- Widzę spor ruch, zmieniamy trasę- mówię.
- Ja tam nic nie widzę.
- Benny , za to widzi wszystko- mówię i pokazuję palec szczerząc przy tym zęby.
- Dolar przy następnym zjeździe. - mówi Benny.
- Dolar? - pytam.
Toby tylko się na mnie popatrzył i uśmiechnął. Zjeżdżamy  z autostrady w boczną uliczkę,
- Ostry skręt na trzy, dwa, jeden.... teraz. - mówi Benny.
Wbijam paznokcie w siedzenie, a Toby mocno skręca na pas.
- Nie to jest jakiś wariat- myślę- O mało nie wjechał w auto.
- Nieco się ubrudziłaś Piękna, pora cię umyć. Skręcaj w lewo. Trzy, dwa, jeden.
Toby znów skręca, na myjnię samochodową.
- O mój Boże, jeżdżę z wariatem.- wołam.
- Skręcaj w prawo teraz- mówi Benny.
Auto skręca i jedziemy pod prąd, zgrabnie omijając inne auta.
- Ma się te kocie ruchy mały - komentuje Benny i zaczyna miauczeć.
- Zamknij się- mówię - Widzisz tego sum'a, w którego zaraz się wpakujesz?
Auto robi ostry zakręt i wyjeżdża na prostą obok niego.
- Tego niebieskiego? -pyta rozbawiony Toby.
Jestem tak wystraszona jak nigdy.
- Widzisz busa? -pytam.
- Co?
- Autobus, przed nami. - krzyczę.
W ostatniej chwili zjeżdża na drugi pas, cała się trzęsę ze strachu, a on i Benny się śmieją.
- Skręcaj szybko w lewo- mówi Benny.
- A o ten autobus chodziło - śmieje się Toby.
- Nasz kumpel Benny to niezły dupek.
W tym momencie zaczyna dzwonić mi telefon.
- Ostro w lewo za trzy sekundy.
 Skręcamy w lewo a Benny się cieszy.
- Ziom, ty to masz talent, kozak!
Odbieram telefon.
- Meg, i jak tam? - pyta mama.
- Mamo teraz nie mogę rozmawiać- mówię.
Rozłączam się i zapinam pasy. Zjeżdżamy w boczną dróżkę.
- Teraz powinieneś mieć drogę, tylko dla siebie- mówi Benny.
Nie wytrzymuje.
- Zamknijcie się już!- wykrzykuje- Dupki !
- A ja będę tutaj latał jak orzełek, nad morzem latał.
Wyciszam Benny'ego bo mnie już wkurza.
- Wiem, że musimy się śpieszy, ale pędząc jak wariat nie zdobędziesz tego wozu- mówię.
- Chcesz się założyć? -pyta
- Tak o mnie myślisz?
- Oświeć mnie.
- To że jestem laską, jestem mechanikiem i jeżdżę samochodami  wyścigowymi, masz prawo ze mnie kpić?
Czekają cię najdłuższe 44 godziny i 11 minut twojego życia. - mówię ze łzami w oczach.
- Chyba nie będziesz płakać? Może cię poprzytulać?
- Spieprzaj- mówię i wyciągam telefon, piszę SMS'a do mamy.
" Nie ,martw się nic mi nie jest, jadę tylko z jakimś wariatem, co jeździ pod prąd, ale jest dobrze. Całuję Megan"
Na klikam wyślij i chowam go z powrotem , sięgam po bluzę do torby. Opieram głowę na niej, bo zaczyna się ściemniać. Momentalnie zasypiam, budzę się jak Toby wyciąga mój telefon, ale próbuję się nie poruszyć. Dzwoni do kogoś.
- Melduję się- mówi ktoś ze słuchawki, nie przewidział że to usłyszałam.
- 650 kilometr, jesteśmy o czasie Joe.
- Wiem tylko sprawdzam co u ciebie, tak sobie myślałem że Pete byłby zachwycony tym wypadem.
- Uwielbiał wszystko co niemożliwe - powiedział Toby.
- Co ci chodzi po głowie- spytał Joe.
- Nigdy nie zapomnę tego dnia.
- Spokojnie Dino dostanie to na co zasłużył, tylko nie zapominaj, po co to wszystko. Do zobaczenia później- mówi Joe- Bez odbioru.
Toby rozłącza się i wkłada mi telefon do kieszeni.
- Nigdy nie wiedziałam, że znałeś Pete'a- mówię
- Tak znałem go , pracowaliśmy razem.
- Przykro mi. - wyrzucam z siebie.
- To był twój ojciec, a mój kumpel. Powinienem ci to powiedzieć- odzywa się- I przepraszam, że byłem do ciebie nie miły, mogłem cię uszanować.
- Spoko, to nic. Dużo ludzi do mnie w ten sposób mówi, teraz po Finn'a? - pytam
- Tak, prześpij się jeszcze.
Opieram głowę o szybę i zasypiam. 

7 komentarzy:

  1. Cakiem ciekawie piszesz, jednak to nie mój gatunek... Ale ogólnie rozdział oceniam na plus :)

    http://marysiaofficialblog.blogspot.com/2014/09/sheinside-kolaz.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe opowiadanie. Totalnie w moim stylu, uwielbiam takie :* Zostanę tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawe opowiadanie ;)
    zapraszam do mnie http://lilajanowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz bardzoo fajny styl pisania, co przyciągnęło mnie do Twojego opowiadania :)
    Co powiesz na wzajemną obserwację? Daj znać u mnie :*
    http://nutellaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział jak i blog :) Czekamy na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawe!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie :)
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/09/black-westside-93.html

    OdpowiedzUsuń